Malta Musings
9 Lutego 2007 przez Janice NiederMalta Musings, część 1: Why Go?
Malta z pewnością nie jest najłatwiejszym miejscu podróż do. Nie ma żadnych bezpośrednich lotów — chociaż rozdzielanie podróż z następnego dnia każdego sposobu Londyn był całkiem przyjemny. Szczególnie, jeśli jesteś przechodzącej przez weekend, które wspaniałe detour jest rynek Borough boggling żołądka w London Bridge.
(Przepraszam, ale muszę przerwania mnie tu, w przypadku, gdy jeszcze nie zostały do Rynek Borough, masz iść. It's like Seattle Pike Place Market poślubił San Francisco Prom budynku rynku. I swear, że warto międzynarodowych dojazdy do Twojego tygodniowy zakupy tutaj.
Otwarty, gdyż 1756, kiedy była znana jako Larder Londynu, życiem rynek weekendy oferuje najwyższej jakości żywności z ponad 60 lokalnych rolników i producentów. Najlepsza część jest prawie wszyscy jest encouragaging do stry smak liitle ich –must produktu dopuścić, I już wiadomo, aby posiłek z darmowych próbek — co pomaga w celu ułatwienia ból płatniczych 250 zł dla pokoju hotelowego rozmiar postage-stamp! Gdzie indziej można kupić, pod jednym dachem, dzików, węgorz wędzony, organicznych wina, Neal w stoczni doskonałej gospodarstwa serów, trappist piwa, szpinak chleba, pasztety domowych nadal MIAŻDŻĄ z pieca i niewiarygodnie doskonale wyważony fudge słony słodkie karmel.)
I Malty z pewnością jest nie prettiest wyspy, którą widzieliśmy. Monochromatyczny krajobrazu jest zawołał dla niektórych bougainvillea, Tulipany, daffodils … niezależnie od- i bladożółtym yellowy biały wybielone plam architektury wdmuchiwanego piasku wapienia, które jest widoczne, wszędzie prawie nie zapewnia niezbędnych panaceum Pantone … ale tylko oczekiwania — po dzień lub dwa, oczu i uwadze staje się przyzwyczajeni do, nawet docenia, miękkości wizualne, która zapewnia takie pokojowego, najjaśniejsza uczucie.






